Zachęcamy do zapoznania się z wynikami badań nt. czasu ekranowego dla dzieci (0-10 lat), w nowym przewodniku autorstwa dr Macieja Dębskiego. Cały obszerny raport znajduje się w linku poniżej.
Ile czasu przed ekranem to za dużo? Co właściwie zalecają WHO, Amerykańska Akademia Pediatrii czy Kanadyjskie Towarzystwo Pediatryczne – i dlaczego ich rekomendacje wyglądają na sprzeczne? Przygotowaliśmy przewodnik dla rodziców dzieci w wieku 0-10 lat, który porządkuje oficjalne wytyczne i polskie dane – bez straszenia i bez bagatelizowania. Najważniejszy wniosek: liczy się nie tylko liczba godzin, ale przede wszystkim treść, kontekst i relacja.
Dzisiejsze dzieci dorastają w środowisku nasyconym ekranami w stopniu, jakiego nie znała żadna wcześniejsza generacja – a rodzice nie mają tu utartych wzorców przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Wokół tematu narosło przy tym mnóstwo sprzecznych komunikatów: jedne przekazy straszą, inne bagatelizują. Postanowiliśmy zebrać w jednym miejscu to, co naprawdę mówią wiodące instytucje zdrowia i recenzowana nauka – łącznie z uczciwym wskazaniem, czego jeszcze nie wiemy.
Nie chodzi tylko o liczbę godzin Dla najmłodszych dzieci (0-5 lat) zalecenia są konkretne i liczbowe: WHO rekomenduje brak czasu ekranowego u niemowląt i maksymalnie godzinę dziennie u dzieci w wieku 2-5 lat (mniej jest lepsze), zawsze przy wartościowych treściach oglądanych wspólnie z dorosłym. Od wieku szkolnego (6 lat i więcej) wiodące instytucje świadomie odchodzą jednak od jednej magicznej liczby godzin. Zamiast tego mówią o planie medialnym rodziny, w którym liczą się treść, sposób i kontekst korzystania, sen, ruch oraz przykład dawany przez dorosłych. To właśnie dlatego rodzice spotykają pozornie sprzeczne informacje – poszczególne organizacje po prostu odpowiadają na nieco inne pytania. Potwierdza to najnowsze stanowisko Amerykańskiej Akademii Pediatrii z 2026 r., które przesuwa perspektywę z samego licznika godzin na cały ekosystem cyfrowy: dziecko, opiekuna, sposób zaprojektowania platform i kontekst społeczny.
Polska rzeczywistość mocno odbiega od zaleceń Kontakt z ekranami zaczyna się dziś bardzo wcześnie. Z badań wynika, że korzystanie z mobilnych urządzeń ekranowych może dotyczyć nawet trojga na czworo pięcio- i sześciolatków. W badaniu retrospektywnym Granie na ekranie aż 61% nastolatków deklarowało, że jeszcze przed pójściem do szkoły podstawowej miało już własny tablet lub smartfon.
To pokazuje realną lukę między tym, co zalecają WHO i AAP dla dzieci do 5. roku życia, a codzienną praktyką polskich rodzin. Pokazujemy ją nie po to, by wywołać poczucie winy, lecz by uświadomić skalę zjawiska.
Sama wiedza rodziców nie wystarcza To jeden z najważniejszych – i najbardziej zaskakujących – wniosków. Polskie badanie Brzdąc w sieci 3.0 (zrealizowane przez Akademię Pedagogiki Specjalnej na zlecenie KCPU) pokazało, że sama znajomość zaleceń przez rodziców nie jest ani czynnikiem chroniącym, ani czynnikiem ryzyka. To, co realnie wiąże się z korzystaniem z ekranów przez dziecko, to przede wszystkim stres rodzica, jego przekonania na temat ekranów oraz jego własne nawyki cyfrowe (modelowanie).
Wniosek jest praktyczny: rodzicom potrzebna jest nie tylko wiedza, ale też wsparcie w codziennym stresie oraz konkretna odpowiedź na pytanie co dać dziecku zamiast ekranu?. A ta alternatywa musi być dopasowana do potrzeby, którą zaspokaja ekran – jeśli dziecko szuka w sieci kontaktu z rówieśnikami, odpowiedzią nie jest samotna układanka, lecz wspólna gra czy sport.
Najczęstsze pułapki w pierwszych latach W przewodniku opisujemy dziesięć najczęstszych pułapek, w które łatwo wpaść. Do najważniejszych należą: czynienie z ekranu jedynej waluty nagród i kar (co tylko podnosi jego atrakcyjność), bagatelizowanie roli technologii (to tylko bajki), ale też skrajność w drugą stronę – demonizowanie i całkowite zakazy, które często przynoszą skutek odwrotny. Wspólny mianownik jest prosty: kłopot zaczyna się tam, gdzie ekran zastępuje obecność, rozmowę i przykład rodzica.
Co znajdziesz w pełnej ekspertyzie Pełne opracowanie to rzetelny, a zarazem przyjazny przewodnik – z uczciwym wskazaniem granic dowodów. Zawiera m.in.: – tabelę zbiorczą zaleceń według wieku (WHO, AAP, CPS, AACAP, wytyczne australijskie), – tabelę Nie każdy ekran znaczy to samo – typy aktywności ekranowych z korzyściami i ryzykami, – dekalog – dziesięć praktycznych zasad dla rodziców, – sygnały ostrzegawcze: kiedy ekran zaczyna być problemem, – kontekst polski oparty na danych, – słowniczek pojęć i pełną bibliografię z numerami DOI.
Zatrważająca moda nastolatków mająca na celu ośmieszenie kolegi/koleżanki, co w skutkach może okazać się tragiczne. warto przeczytać i porozmawiać z nastolatkiem w domu, czy słyszał, czy wie, czy przypadkiem nie padł ofiarę tego występku.
Imię dziecka: Pedał. Cena: 112 zł. Opis: karmić tylko przez kij. To ogłoszenie na popularnej w Polsce platformie sprzedażowej, na której dzieci wystawiają innych na sprzedaż. Zazwyczaj do oferty dołączone jest też zdjęcie pokrzywdzonego
Wiecie, że dzieciaki zaczęły wystawiać na sprzedaż swoich rówieśników – na Vinted i innych portalach z ogłoszeniami. Biorą czyjeś zdjęcie, dopisują poniżający opis, przyklejają cenę. Cały sens jest jeden: upokorzyć konkretne dziecko i żeby zobaczyło to jak najwięcej osób.
Najbardziej dobija mnie to, że algorytm portalu sam podsuwał takie oferty innym jako podobne. Czyli system nieświadomie roznosił to dalej. To nie jest głupi żart. Specjaliści z NASK / Dyżurnet.pl mówią wprost o konsekwencjach: lęk, izolacja, depresja, w skrajnych przypadkach myśli samobójcze. U dziecka.
Wiedz, na czym to polega. Ogłoszenie zawiera zdjęcie realnego dziecka, obraźliwy opis i wymyśloną cenę. Celem jest upokorzenie ofiary i dotarcie z tym do jak największej liczby osób. Często wyśmiewany jest wygląd albo orientacja seksualna.
Potraktuj to poważnie. To nie jest głupi żart, który minie. Specjaliści wskazują na realne skutki: lęk, obniżoną samoocenę, wycofanie, objawy depresji, a w skrajnych przypadkach myśli samobójcze. Skutki mogą trwać latami – i dotyczą zarówno ofiary, jak i sprawcy.
Rozmawiaj z dzieckiem. Spokojnie zapytaj, czy słyszało o takich ogłoszeniach, czy coś takiego widziało, czy zna kogoś, kogo to dotknęło. Rozmowa bez oceniania jest najważniejszym narzędziem, jakie masz.
Obserwuj zmiany w zachowaniu. Nagłe wycofanie, niechęć do telefonu lub odwrotnie – nerwowe sprawdzanie go, problemy ze snem, unikanie szkoły. To mogą być sygnały, że dzieje się coś złego.
Jeśli Twoje dziecko jest ofiarą – nie panikuj i nie odbieraj telefonu za karę. Zapewnij je, że to nie jego wina i że razem to rozwiążecie. Zrób zrzuty ekranu jako dowód, zanim treść zniknie.
Jeśli Twoje dziecko jest sprawcą lub bierze udział w nagonce – zareaguj stanowczo, ale bez upokarzania. Wytłumacz, że po drugiej stronie jest żywy człowiek i że takie działania mają konsekwencje. Dzieci często nie rozumieją, jak wielką krzywdę wyrządzają.
Zgłaszaj szkodliwe treści. Każde takie ogłoszenie zgłoś bezpośrednio administratorowi serwisu oraz do zespołu Dyżurnet.pl: dyzurnet.pl/zglos-nielegalne-tresci. Im szybciej, tym lepiej.
Zainteresuj się tym, z czego dziecko korzysta. Cyberprzemoc pojawia się nie tylko na portalach społecznościowych, ale też na platformach dla graczy i sprzedażowych. Warto znać aplikacje, w których dziecko spędza czas, i wspólnie przejrzeć ustawienia prywatności.
Ucz empatii i odwagi reagowania. Najwięcej zmienia dziecko, które widząc krzywdę, nie przyłącza się do niej, tylko mówi przestań albo zgłasza to dorosłemu. Warto rozmawiać o tym, że bierne kibicowanie też jest udziałem w przemocy.
Wiedz, gdzie szukać pomocy. Istnieje bezpłatne, anonimowe wsparcie psychologiczne dla dzieci i młodzieży – m.in. Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111. Przypomnij dziecku, że zawsze może przyjść z każdym problemem do Ciebie.
Jeśli zobaczycie coś takiego – zgłoście. Administratorowi serwisu i do Dyżurnet.pl: dyzurnet.pl/zglos-nielegalne-tresci A jeśli macie w domu nastolatka, po prostu pogadajcie. O tym, że za każdym takim ogłoszeniem jest żywy człowiek. Chcesz dowiedzieć się więcej >>kliknij tutaj
———————————————————————————————–
Zapraszamy na spotkanie rodziców, którzy czują, że dają z siebie za dużo, a i tak mają wrażenie, że to za mało. Dla tych, którzy chcą lepiej rozumieć siebie, swoje granice i swoje emocje – po to, by wychowywać dziecko z większą łagodnością, ale bez udawania, że wszystko jest w porządku. Webinar poprowadzi psycholog Joanna Flis.
Kiedy: 27.04.2026, godz. 19.00-20.30 link do webinaru: >>kliknij tutaj
————————————————————————————————
Moc słowa – jak budować i wzmacniać poczucie wartości w dziecku? – webinar w ramach Gdańskiego Kodu Rodzicielskiego. Kiedy: 30 marca poniedziałek godzina 19:00 – 20:30 Proponowana tematyka: 1. Co to znaczy, że słowa nadają nam tożsamość? 2. Jak powstają kompleksy? 3. Co jest istotą poczucia wartości? 4. Jakimi zachowaniami i zdaniami budujemy wartość w sobie i innych? 5. Wartościowy czy wystarczający?
Dobre i złe wiadomości – życie online i offline a zdrowie psychiczne polskich nastolatków. Raport z badań w ramach projektu Zdrowie psychiczne młodych cyfrowych >>kliknij tutaj
SKALA ZAKORZENIENIA W ŚWIECIE RZECZYWISTYM (SZŚR-36/16+) – wersja testowa* >>kliknij tutaj
Skala Problematycznego Używania Smartfona (4-stopniowa) >>kliknij tutaj
Webinary szkoleniowe, które odbyły się w ramach projektu: Gdański Kod Rodzicielski: – Dzieci mają wszystko, a czują się zaniedbani? – Rola nauczycieli w zapobieganiu zachowaniom samobójczym wśród dzieci i młodzieży – Wychowanie cyfrowe dzieci. Najczęstsze błędy rodzicielskie i co możemy z nimi zrobić? – Nie pasuję do systemu? I co z tego? – O sile i wyzwaniach neuroróżnorodności w szkole – Samopomoc i wsparcie psychiczne dla rodziców: Jak radzić sobie z własnymi problemami psychicznymi, będąc jednocześnie rodzicem, dostępne formy wsparcia i pomocne zasoby – Wpływ mediów społecznościowych na zaburzenia odżywiania nastolatków.
Fundacja Dbam o Mój Zasięg
Fundacja Dbam o Mój Zasięg
Zachęcamy do zapoznania się z wynikami badań nt. czasu ekranowego dla dzieci (0-10 lat), w nowym przewodniku autorstwa dr Macieja Dębskiego.
Cały obszerny raport znajduje się w linku poniżej.
Ile czasu przed ekranem to za dużo? Co właściwie zalecają WHO, Amerykańska Akademia Pediatrii czy Kanadyjskie Towarzystwo Pediatryczne – i dlaczego ich rekomendacje wyglądają na sprzeczne? Przygotowaliśmy przewodnik dla rodziców dzieci w wieku 0-10 lat, który porządkuje oficjalne wytyczne i polskie dane – bez straszenia i bez bagatelizowania. Najważniejszy wniosek: liczy się nie tylko liczba godzin, ale przede wszystkim treść, kontekst i relacja.
Dzisiejsze dzieci dorastają w środowisku nasyconym ekranami w stopniu, jakiego nie znała żadna wcześniejsza generacja – a rodzice nie mają tu utartych wzorców przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Wokół tematu narosło przy tym mnóstwo sprzecznych komunikatów: jedne przekazy straszą, inne bagatelizują. Postanowiliśmy zebrać w jednym miejscu to, co naprawdę mówią wiodące instytucje zdrowia i recenzowana nauka – łącznie z uczciwym wskazaniem, czego jeszcze nie wiemy.
Nie chodzi tylko o liczbę godzin
Dla najmłodszych dzieci (0-5 lat) zalecenia są konkretne i liczbowe: WHO rekomenduje brak czasu ekranowego u niemowląt i maksymalnie godzinę dziennie u dzieci w wieku 2-5 lat (mniej jest lepsze), zawsze przy wartościowych treściach oglądanych wspólnie z dorosłym. Od wieku szkolnego (6 lat i więcej) wiodące instytucje świadomie odchodzą jednak od jednej magicznej liczby godzin. Zamiast tego mówią o planie medialnym rodziny, w którym liczą się treść, sposób i kontekst korzystania, sen, ruch oraz przykład dawany przez dorosłych. To właśnie dlatego rodzice spotykają pozornie sprzeczne informacje – poszczególne organizacje po prostu odpowiadają na nieco inne pytania. Potwierdza to najnowsze stanowisko Amerykańskiej Akademii Pediatrii z 2026 r., które przesuwa perspektywę z samego licznika godzin na cały ekosystem cyfrowy: dziecko, opiekuna, sposób zaprojektowania platform i kontekst społeczny.
Polska rzeczywistość mocno odbiega od zaleceń
Kontakt z ekranami zaczyna się dziś bardzo wcześnie. Z badań wynika, że korzystanie z mobilnych urządzeń ekranowych może dotyczyć nawet trojga na czworo pięcio- i sześciolatków. W badaniu retrospektywnym Granie na ekranie aż 61% nastolatków deklarowało, że jeszcze przed pójściem do szkoły podstawowej miało już własny tablet lub smartfon.
To pokazuje realną lukę między tym, co zalecają WHO i AAP dla dzieci do 5. roku życia, a codzienną praktyką polskich rodzin. Pokazujemy ją nie po to, by wywołać poczucie winy, lecz by uświadomić skalę zjawiska.
Sama wiedza rodziców nie wystarcza
To jeden z najważniejszych – i najbardziej zaskakujących – wniosków. Polskie badanie Brzdąc w sieci 3.0 (zrealizowane przez Akademię Pedagogiki Specjalnej na zlecenie KCPU) pokazało, że sama znajomość zaleceń przez rodziców nie jest ani czynnikiem chroniącym, ani czynnikiem ryzyka. To, co realnie wiąże się z korzystaniem z ekranów przez dziecko, to przede wszystkim stres rodzica, jego przekonania na temat ekranów oraz jego własne nawyki cyfrowe (modelowanie).
Wniosek jest praktyczny: rodzicom potrzebna jest nie tylko wiedza, ale też wsparcie w codziennym stresie oraz konkretna odpowiedź na pytanie co dać dziecku zamiast ekranu?. A ta alternatywa musi być dopasowana do potrzeby, którą zaspokaja ekran – jeśli dziecko szuka w sieci kontaktu z rówieśnikami, odpowiedzią nie jest samotna układanka, lecz wspólna gra czy sport.
Najczęstsze pułapki w pierwszych latach
W przewodniku opisujemy dziesięć najczęstszych pułapek, w które łatwo wpaść. Do najważniejszych należą: czynienie z ekranu jedynej waluty nagród i kar (co tylko podnosi jego atrakcyjność), bagatelizowanie roli technologii (to tylko bajki), ale też skrajność w drugą stronę – demonizowanie i całkowite zakazy, które często przynoszą skutek odwrotny. Wspólny mianownik jest prosty: kłopot zaczyna się tam, gdzie ekran zastępuje obecność, rozmowę i przykład rodzica.
Co znajdziesz w pełnej ekspertyzie
Pełne opracowanie to rzetelny, a zarazem przyjazny przewodnik – z uczciwym wskazaniem granic dowodów. Zawiera m.in.:
– tabelę zbiorczą zaleceń według wieku (WHO, AAP, CPS, AACAP, wytyczne australijskie),
– tabelę Nie każdy ekran znaczy to samo – typy aktywności ekranowych z korzyściami i ryzykami,
– dekalog – dziesięć praktycznych zasad dla rodziców,
– sygnały ostrzegawcze: kiedy ekran zaczyna być problemem,
– kontekst polski oparty na danych,
– słowniczek pojęć i pełną bibliografię z numerami DOI.
Pełna wersja raportu:
https://liblink.pl/E4Usl0RF9i
Zatrważająca moda nastolatków mająca na celu ośmieszenie kolegi/koleżanki, co w skutkach może okazać się tragiczne. warto przeczytać i porozmawiać z nastolatkiem w domu, czy słyszał, czy wie, czy przypadkiem nie padł ofiarę tego występku.
Imię dziecka: Pedał. Cena: 112 zł. Opis: karmić tylko przez kij. To ogłoszenie na popularnej w Polsce platformie sprzedażowej, na której dzieci wystawiają innych na sprzedaż. Zazwyczaj do oferty dołączone jest też zdjęcie pokrzywdzonego
Wiecie, że dzieciaki zaczęły wystawiać na sprzedaż swoich rówieśników – na Vinted i innych portalach z ogłoszeniami. Biorą czyjeś zdjęcie, dopisują poniżający opis, przyklejają cenę. Cały sens jest jeden: upokorzyć konkretne dziecko i żeby zobaczyło to jak najwięcej osób.
Najbardziej dobija mnie to, że algorytm portalu sam podsuwał takie oferty innym jako podobne. Czyli system nieświadomie roznosił to dalej. To nie jest głupi żart. Specjaliści z NASK / Dyżurnet.pl mówią wprost o konsekwencjach: lęk, izolacja, depresja, w skrajnych przypadkach myśli samobójcze. U dziecka.
Wiedz, na czym to polega. Ogłoszenie zawiera zdjęcie realnego dziecka, obraźliwy opis i wymyśloną cenę. Celem jest upokorzenie ofiary i dotarcie z tym do jak największej liczby osób. Często wyśmiewany jest wygląd albo orientacja seksualna.
Potraktuj to poważnie. To nie jest głupi żart, który minie. Specjaliści wskazują na realne skutki: lęk, obniżoną samoocenę, wycofanie, objawy depresji, a w skrajnych przypadkach myśli samobójcze. Skutki mogą trwać latami – i dotyczą zarówno ofiary, jak i sprawcy.
Rozmawiaj z dzieckiem. Spokojnie zapytaj, czy słyszało o takich ogłoszeniach, czy coś takiego widziało, czy zna kogoś, kogo to dotknęło. Rozmowa bez oceniania jest najważniejszym narzędziem, jakie masz.
Obserwuj zmiany w zachowaniu. Nagłe wycofanie, niechęć do telefonu lub odwrotnie – nerwowe sprawdzanie go, problemy ze snem, unikanie szkoły. To mogą być sygnały, że dzieje się coś złego.
Jeśli Twoje dziecko jest ofiarą – nie panikuj i nie odbieraj telefonu za karę. Zapewnij je, że to nie jego wina i że razem to rozwiążecie. Zrób zrzuty ekranu jako dowód, zanim treść zniknie.
Jeśli Twoje dziecko jest sprawcą lub bierze udział w nagonce – zareaguj stanowczo, ale bez upokarzania. Wytłumacz, że po drugiej stronie jest żywy człowiek i że takie działania mają konsekwencje. Dzieci często nie rozumieją, jak wielką krzywdę wyrządzają.
Zgłaszaj szkodliwe treści. Każde takie ogłoszenie zgłoś bezpośrednio administratorowi serwisu oraz do zespołu Dyżurnet.pl: dyzurnet.pl/zglos-nielegalne-tresci. Im szybciej, tym lepiej.
Zainteresuj się tym, z czego dziecko korzysta. Cyberprzemoc pojawia się nie tylko na portalach społecznościowych, ale też na platformach dla graczy i sprzedażowych. Warto znać aplikacje, w których dziecko spędza czas, i wspólnie przejrzeć ustawienia prywatności.
Ucz empatii i odwagi reagowania. Najwięcej zmienia dziecko, które widząc krzywdę, nie przyłącza się do niej, tylko mówi przestań albo zgłasza to dorosłemu. Warto rozmawiać o tym, że bierne kibicowanie też jest udziałem w przemocy.
Wiedz, gdzie szukać pomocy. Istnieje bezpłatne, anonimowe wsparcie psychologiczne dla dzieci i młodzieży – m.in. Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111. Przypomnij dziecku, że zawsze może przyjść z każdym problemem do Ciebie.
Jeśli zobaczycie coś takiego – zgłoście. Administratorowi serwisu i do Dyżurnet.pl: dyzurnet.pl/zglos-nielegalne-tresci A jeśli macie w domu nastolatka, po prostu pogadajcie. O tym, że za każdym takim ogłoszeniem jest żywy człowiek. Chcesz dowiedzieć się więcej >>kliknij tutaj
———————————————————————————————–
Zapraszamy na spotkanie rodziców, którzy czują, że dają z siebie za dużo, a i tak mają wrażenie, że to za mało. Dla tych, którzy chcą lepiej rozumieć siebie, swoje granice i swoje emocje – po to, by wychowywać dziecko z większą łagodnością, ale bez udawania, że wszystko jest w porządku. Webinar poprowadzi psycholog Joanna Flis.
Kiedy: 27.04.2026, godz. 19.00-20.30
link do webinaru: >>kliknij tutaj
————————————————————————————————
Moc słowa – jak budować i wzmacniać poczucie wartości w dziecku? – webinar w ramach Gdańskiego Kodu Rodzicielskiego.
Kiedy: 30 marca poniedziałek godzina 19:00 – 20:30
Proponowana tematyka:
1. Co to znaczy, że słowa nadają nam tożsamość?
2. Jak powstają kompleksy?
3. Co jest istotą poczucia wartości?
4. Jakimi zachowaniami i zdaniami budujemy wartość w sobie i innych?
5. Wartościowy czy wystarczający?
link do webinaru >>kliknij tutaj
Dobre i złe wiadomości – życie online i offline a zdrowie psychiczne polskich nastolatków. Raport z badań w ramach projektu Zdrowie psychiczne młodych cyfrowych >>kliknij tutaj
Dobre i złe wiadomości – infografiki >>kliknij tutaj
SKALA ZAKORZENIENIA W ŚWIECIE RZECZYWISTYM (SZŚR-36/16+) – wersja testowa* >>kliknij tutaj
Skala Problematycznego Używania Smartfona (4-stopniowa) >>kliknij tutaj
Webinary szkoleniowe, które odbyły się w ramach projektu: Gdański Kod Rodzicielski:
– Dzieci mają wszystko, a czują się zaniedbani?
– Rola nauczycieli w zapobieganiu zachowaniom samobójczym wśród dzieci i młodzieży
– Wychowanie cyfrowe dzieci. Najczęstsze błędy rodzicielskie i co możemy z nimi zrobić?
– Nie pasuję do systemu? I co z tego? – O sile i wyzwaniach neuroróżnorodności w szkole
– Samopomoc i wsparcie psychiczne dla rodziców: Jak radzić sobie z własnymi problemami psychicznymi, będąc jednocześnie rodzicem, dostępne formy wsparcia i pomocne zasoby
– Wpływ mediów społecznościowych na zaburzenia odżywiania nastolatków.
Artykuły warte przeczytania!!!
Wpływ urządzeń ekranowych na dojrzewający mózg
8. odsłona Newslettera Psychologicznego – Rodzicu – nie wycofuj się ze świata cyfrowego swojego dziecka! >>czytaj
Ostatnie aktualności
Archiwa aktualności
Menu podstron
Kalendarz